Spotkanie ,,człowieka z człowiekiem”

Nie mam w sobie złości na zmianę dobrą i złą, nie poczułam buntu, nie wyszłam na ulicę. Nie przekonałam nikogo do swojej racji. Zresztą nie wiem czy ją mam. Nie pomyślałam zero-jedynkowo. Nie analizowałam dobrze-źle. Przyjęłam bez obawy, poruszenia, większej irytacji. ,,Nie ma Pani w tym temacie nic do powiedzenia?” – usłyszałam. ,,Oj bardzo dużo, ba nawet odważnie wierzę w sens moich przekonań. ,,A może ta zmiana to akurat Pani bajka?” – ,,Ja już w bajki nie wierzę ani stare ani w nowe, choć morał chętnie poznam.” Bierność? Raczej spokojna obserwacja faktów – na wnioski pozwolę sobie poczekać. A szkoła…? Szkoła zawsze będzie dla mnie ,,spotkaniem człowieka z człowiekiem”.

Spotkanie daje przestrzeń na dialog, poznanie, zaciekawienie, towarzyszenie sobie we wspólnej sprawie. Spotkanie nieprzypadkowe stwarza możliwość mówienia o swoich intencjach – ,,Zależy mi na tym, bo….” ,,Mówię o tym, ponieważ…”, ,,Daję temu wiarę, gdyż chcę…”. Kiedyś jeden z moich nauczycieli powiedział mi ,,Chcesz się dogadać to mów o swoim celu i intencji, tylko wtedy możesz pozwolić drugiemu człowiekowi się zbliżyć i odsłonić swoją ludzką twarz.” Przyjęłam z pokorą – trenuję uparcie, pielęgnuję przekonanie, że szkoła to nie miejsce udowadniania racji ale dogadywania się po ludzku.

Gdyby zacząć lekcję od słów ,,Cieszę się na kolejny dzień spędzony z Wami”, na świetlicy podczas obiadu usiąść wraz z uczniami przy jednym stole i wspólnie zjeść posiłek, spotkać się z rodzicem, aby powiedzieć wyłącznie o tym co jego dziecko w szkole lubi, jakie talenty dostrzegam, w czym tkwi jego siła i potencjał, jak obserwuję jego rozwój ? Nawet z krótkiej rozmowy na korytarzu uczynić przestrzeń do konstruktywnego dialogu. Zamiast mówić dziecku ,,Dostałeś piątkę jestem z Ciebie dumna” zapytać ,,Dostałeś piątkę i jak Ci z tym? Gdyby zamienić twierdzenia na pytania?

Myślę sobie, że siła edukacji tkwi w człowieku – za każdym programem, tabletem, aplikacją i pomysłem stoi właśnie człowiek. Nie da się edukacji oderwać od tego co ludzkie, dlatego warto dostrzegać wartość każdego z nas. Widzieć sprzymierzeńca a nie wroga. Podejść bliżej, oswoić się, bez ataku i obrony, kata i ofiary.

Spotkanie służy budowaniu wspólnej wartości. Dialog buduje porozumienie. Bez porozumienia trudno o dobrą edukację, wychowywanie, uczenie.  Jeden z moich uczniów stwierdził, że nie bez powodu w słowie ,,porozumienie” mamy rozum,bo to w naszej głowie jest najwięcej ocen, uprzedzeń i ,,złych myśli o innych i o sobie czasem też.” W takim razie każde spotkanie dobrze zacząć od siebie samego, a dokładnie od  tego co dzieje się w naszej głowie. Potem wystarczy skupić się na tym co po prostu jest ważne.

 

 

 

Udostępnij:

1 Comment

  1. 14 września 2017 / 19:54

    Świetny tekst. Takie też miałam myśli po pierwszych dniach września: nie oczekuj niczego, po prostu bądź, przyglądaj się z ciekawością, co też dzisiaj się zdarzy. To pomaga, bo nastawia „ku”, a nie „przeciwko”.
    Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *