O Matko! Jutro 1 września

,,Cześć Ciocia dziś się nawet ospałam ale jestem zła, bo mama mnie źle ubierzyła. ” – oznajmiła mała Nadia po wakacyjnym powrocie do przedszkola. Po takich słowach na początku dnia i kilku łzach ze śmiechu żaden nadchodzący 1 dzień września strasznym nie może już być.  Przedszkolak potrafi jednak nauczyć dystansu do problemów, które tylko z pozoru wydają się trudne. Walka z powakacyjną bezsennością i Mamą, która nie do końca zna się na przedszkolnych trendach wydaje się być bezkonkurencyjna. Nadia skradła moje serce na poranne Dzień Dobry 😉

Jakiś czas temu 6-letnia Wiki nieco poważnie wyznała mi, że ona nawet się cieszy, że niedługo przyjdzie do tej szkoły Dżona Dewolaja. No tak to bywa, kiedy patronem Szkoły jest John Dewey – starannie przeze mnie wybierany 7lat temu. Wiki chciała dobrze – wręcz bardzo dobrze 😉 Stwierdziła, że o tym Dewolaju to Mama jej dużo już opowiedziała, a Szkoła będzie fajna 😉  Dziecko uczy dystansu do siebie… przecież miało być wzniośle, poważnie, patetycznie, a nie jakiś Dewolaj….

Całkiem niedawno jedna z Mam pochwaliła mi się, że jej 2 -letni synek namalował swój pierwszy obrazek farbkami w przedszkolu. Podobno nawet twarz wymalował. Kiedy zabierała go z przedszkola zapytała co to jest – ,,Baba” odparł Mały z dumą. Ku jej zdziwieniu chodził wieczorem z obrazkiem po domu pytając ,,Co to?” ,,No przecież mówiłeś, że Baba” – odparła Mama. ,,Ne..” – odpowiedział chłopiec z oburzeniem. Nie doszli do tego co to mogło być. Myślę sobie jak wspaniała lekcja nieprzywiązywania się do tego co być może nie ma większego znaczenia. Panta rhei… 😉

,,O to ta ciocia, którą lubię i tą też” – powiedziała 3,5-letnia Zosia podczas jednych z wizytowanych przeze mnie zajęć. ,,Zresztą lubię wszystkie albo nie- nie wszystkie. Albo lubię wszystkie, niektóre kocham, niektórych nie lubię – zresztą kocham wszystkie” – rozwinęła swoją wypowiedź. Jak się okazuje na całe szczęście można kogoś wyłącznie lubić niekoniecznie kochać, można kochać a pewnych zachowań nie lubić. Można tylko niektórych, nie trzeba wszystkich i przez wszystkich. Można też chwilowo nie być przekonanym – ot tak i dać sobie czas 😉

,,Proszę Pani oni mnie gonią” powiedział biegnący przez szkolny korytarz Staś. ,,To usiądź nie będą mieć powodu, aby za Tobą biegać. Najpierw ktoś musi uciekać, aby ktoś gonił” – odpowiedziałam. Pomogło.

Jutro 1 dzień września. Zaczynamy Nowy Rok Szkolny. Dystansu do problemów, do siebie, do rzeczy mało istotnych i pozwalania sobie na dłuższe chwile zastanowienia. Spokojnego Roku Szkolnego i czerpania prostej radości  z codziennych spotkań 😉

 

Udostępnij:

1 Comment

  1. 5 września 2017 / 14:45

    Nie ma co się martwić, będzie dobrze 🙂 Trzymam za Was kciuki i już czekam na pierwsze relacje ze szkoły!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *