Lekcja z Finlandii

Na swoją pierwszą podróż, której celem było poznanie innych szkół w Europie, wybrałam Finlandię. Po pierwsze zawsze chciałam zwiedzić Półwysep Skandynawski, a po drugie od paru lat ciekawił mnie temat fińskiego sytemu edukacji, organizacji pracy szkoły, podejścia do ucznia i przygotowania nauczyciela. Dlatego w styczniu 2013 r. po uzyskaniu zaproszenia przez dwie szkoły- Manulla School oraz Nittykumpu wybrałam się w 4-dniową wizytę do Helsinek. Przed zaplanowaną podróżą postanowiłam zgłębić swoją wiedzę na temat fińskiej edukacji i odnieść ją do zdobytego tam  doświadczenia. Trafiłam na stronę internetową i bloga dr PasiSahlberga (www.pasisahlberg.com) – fińskiego pedagoga, pisarza i wykładowcy, który pracował jako nauczyciel oraz doradca w reformie polityki oświatowej w Finlandii. Jego zainteresowania i wyniki prowadzonych badań skupiają się wokół tematów związanych z procesem nauczania i uczenia się w klasie, przywództwa w szkole, poprawy jakości pracy placówek oświatowych oraz efektywności różnych systemów edukacyjnych na całym świecie. W swoich artykułach dr Sahlberg podkreśla, iż niezwykłą siłą fińskiego systemu edukacji są doskonale wykształceni nauczyciele oraz kadra kierownicza, których wartość i zdolność do profesjonalnego osądu w szkole jest uznana przez ogół społeczeństwa. Zawód nauczyciela jest jednym z najbardziej podziwianych i prestiżowych profesji w Finlandii, na co wskazują odpowiedzi uzyskiwane od maturzystów podczas prowadzonych badań. Wśród kandydatów na stanowisko nauczyciela w szkole podstawowej jest spora konkurencja, a do pracy wybierani są najlepsi absolwenci studiów pedagogicznych. Przyszli nauczyciele muszą charakteryzować się nie tylko dobrymi wynikami oraz umiejętnościami interpersonalnymi, ale również głębokim osobistym zaangażowaniem oraz motywacją do uczenia i pracy w szkole.

Fińska szkoła jest daleka od egzaminowania i testowania ucznia z kilku ważnych powodów. Po pierwsze, według władz oświatowych uczenie się dla testów i egzaminów zabija indywidualność i kreatywność ucznia, po drugie praca z dziećmi powinna opierać się głównie na działaniu i doświadczaniu wiedzy, a ocena odnosi się nie tylko do wyników dzieci, ale także ich nauczycieli. Sam nauczyciel zaś jest najlepszym asesorem swojego ucznia, który zna i obserwuje jego pracę na co dzień, w przeciwieństwie do egzaminatorów zewnętrznych. Nauczyciele w Finlandii cieszą się zaufaniem nie tylko rodziców dzieci, ale także władz zwierzchnich, dlatego pozostają w dużym stopniu autonomiczni i niezależni w organizacji swojej pracy i relacjach z uczniami.

Poniżej zamieszczam jeden z artykułów dr Pasi Sahlbega, z którego czerpię ogromną inspirację do współpracy z kadrą nauczycielską w swoich placówkach, jeśli wspólnie uznajemy, że warto i ciekawie pewne kwestie przedyskutować, a następnie wypróbować w działaniu.

W jaki sposób informacje przedstawione m.in. przez dr Sahlberga na temat fińskiego sytemu edukacji odnoszą się do moich obserwacji podczas wizyty w Helsinkach ?

Najpierw pierwsze wrażenia na temat samych szkół, bo te w zderzeniu z moimi osobistymi oczekiwaniami, co do ich wyposażenia, wyglądu i infrastruktury okazały się ogromnym zaskoczeniem. Klasy były dość przestronne, chłodne do tego stopnia, że podczas większości lekcji niektórzy uczniowie siedzieli w kurtkach.  Na korytarzach uwagę przykuwały porozwieszane kombinezony zimowe oraz nieco porozrzucane po całej podłodze buty. Nikt ich nie układał, nie sprzątał, nie nawoływał do porządku, ponieważ po 45  minutach lekcji uczniowie przebierali się, aby podczas przerwy wybiec na zaśnieżone boisko i pograć w piłkę nożną lub ślizgać się z górki. Przemoczeni od śniegu wracali do budynku, a razem z nimi w podobnym stanie nauczyciele i tu przekonałam się, że rzeczywiście w Finlandii nie ma złej pogody – mogą być tylko złe ubrania, a swobodna zabawa dzieci na świeżym powietrzu jest nieodzownym elementem planu dnia w fińskiej szkole. To była lekcja pierwsza.

W trakcie trzech dni uczestniczyłam w lekcjach języka francuskiego prowadzonych przez nauczycielkę o imieniu Marie. Każde zajęcia zaczynały się od tego, aby dzieci porównały między sobą wykonanie zadania domowego, wzajemnie sobie pomogły i wsparły, jeśli któreś z nich nie odrobiło zadań poprawnie. Marie się nie wtrącała. Po ok. 15 minutach zapytała o prawidłowe rozwiązania i ewentualne problemy. Niemal wszystkie dzieci brały aktywny udział, chętnie odpowiadały, czuły się spokojnie i bezpiecznie. Przez kolejne dni zauważyłam jednak, że jeden chłopiec zupełnie się nie odzywał, nie zgłaszał, a Marie nigdy go nie ,,wyrwała” do odpowiedzi. Przed swoim wylotem postanowiłam o to dopytać. Marie odpowiedziała coś co zapamiętam na całe życie – ,, Jestem nauczycielem i moim zadaniem jest znać mojego ucznia. Jeśli wiem, że ma problemy z nauką lub wstydzi się, albo obawia się, że odpowie źle, a ja o tym wiem i go zapytam to w tym momencie nim manipuluję, wystawię na ośmieszenie, kompromitację, sprawię, że mi nie zaufa…” Po tej rozmowie zrozumiałam, co oznacza nieustanna refleksja w pracy nauczyciela i troska o relację z uczniami, a przede wszystkim uważność na ich potrzeby i możliwości. Koniec lekcji drugiej.

Niesamowitym miejscem w szkole fińskiej jest stołówka. Nie tylko dlatego, że w przygotowywaniu posiłków uwzględnia się wszystkie możliwe diety dzieci wynikające z wyznawanej religii, stylu życia, przekonań czy alergii pokarmowych, ale także dlatego, że wszystkie posiłki dzieci nakładają sobie same, do woli korzystając również z wody, mleka i pieczywa. Nikt nie zmusza uczniów do jedzenia, nikt też ich nie kontroluje. Sami podejmują decyzję o tym ile i co chcą zjeść. Spożywanie posiłków odbywa się jednak wspólnie z nauczycielami. Wszyscy razem siadają do stołów i nie ma podziału na starszych i młodszych. Posiłek łączy, a naturalną sprawą jest że uczniowie pomagają sprzątać, zbierać brudne naczynia, myć stoły i zamiatać podłogę. Wszyscy razem dbają o dobro swojej szkoły, a nauczyciele dają temu przykład. Nie ma podziału na pracowników obsługi, którzy są wyłącznie odpowiedzialni za czystość na stołówce oraz uczniów i nauczycieli. Zgodnie z zasadą chcesz nauczyć dziecko poczucia obowiązków stwórz mu do tego odpowiednie warunki- uczniowie w sposób naturalny są zachęcani do współpracy i wzajemnego szacunku. Koniec lekcji trzeciej.

Podróż do Finlandii przyniosła mi niesamowicie wiele cennych obserwacji, pomysłów, rozwiązań i wiedzy, które z przyjemnością i w miarę możliwości staram się przekładać na pracę w Polsce. Bardzo cenię sobie polską myśl i tradycję pedagogiczną. Uważam że nauczyciele w naszym kraju mają niezwykły potencjał, motywację i chęć działania, dlatego śmiało możemy łączyć to co w naszym uznaniu stanowi dobrą praktykę w innych systemach edukacyjnych z tradycyjnymi ideałami. Na tym polega otwartość i zdolność dostosowywania się do zmian, bez których trudno się zainspirować. Pamiętacie ? Jeśli chcesz zainteresować innych – sam musisz być zainteresowany 😉

Więcej na ten temat w pliku PDF Lessons from Finland.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *