Jedno z najbardziej motywujących zdań, które usłyszałam

Kiedy byłam małym dzieckiem pewnej nocy przyśnił mi się sen, w którym uderzałam monetą w ścianę i za każdym razem spełniało się jedno moje marzenie. Na drugi dzień rzeczywiście poprosiłam moją mamę, aby taką monetę ze mną znalazła. Z różnych domowych zakamarków udało nam się ją wygrzebać, po czym dokładnie tak jak było w moim śnie zaczęłam uderzać nią w ścianę myśląc o jakimś życzeniu. Niestety bez względu na coraz więcej siły, którą wkładałam w uderzenie moje marzenia się nie spełniały. Okazało się, że nie jest tak łatwo i przyjemnie jak mogłam to wyśnić.  Dziś wspomnienie o tym powoduje we mnie niezwykle ciepłe uczucia i miłe wzruszenie związane z moim domem rodzinnym – cudownym, pełnym miłości i beztroskiej zabawy z braćmi. Z marzeniami bywało różnie, bo jak większość z nas wierzyłam, że kiedyś się spełnią. Wielokrotnie myślałam, że jeśli czegoś nie mogę zrealizować to znaczy, że nie jest to w moim zasięgu – być może kiedyś, kiedy tylko los zacznie mi znowu sprzyjać. Marzenia się przecież spełniają, trzeba tylko bardzo chcieć. Nic bardziej mylnego! Dziś wiem (jak pewnie większość z Was ;-)), że chcieć to za mało – to tyle co uderzanie monetą w ścianę. Nic nie zaistnieje w magiczny sposób, jeśli nie włożymy w to swojego zaangażowania i działania, najpierw dobrego planu, a potem jego realizacji, własnej motywacji, siły i wytrwałości. Łatwo się mówi – trudniej robi ? Doskonale zdaję sobie z tego sprawę, bo nieraz utknęłam gdzieś po środku swoich wielkich i nieposkromionych zamiarów. Zrozumiałam jednak, że największa siła napędowa marzeń oraz ich realizacji tkwi wyłącznie we mnie. Mam moc sprawczą, jeśli tylko swojej sile pozwolę żyć i rozwijać się, a do tego potrzebna jest własna praca i wiara w siebie, a nie okoliczności zewnętrze. Na nie bardzo często nie mamy żadnego wpływu- żadnej kontroli. Dlatego jedno z najbardziej motywujących zdań, które usłyszałam brzmi ,,Marzenia się nie spełniają… marzenia spełniamy.” Życzę, aby każdy z Was przełożył siłę na działanie, czerpał z niego ogromną radość, bo ono samo w sobie ma największy sens, a przede wszystkim wierzył w siebie, bo Co i Kto jak nie Ty?

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *