A co mi tam ….. zaryzykuję i od czasu do czasu podzielę się z Tobą Drogi Rodzicu moją opinią na temat filmu lub książki, które warto zobaczyć, przeczytać, przemyśleć lub nie przemyśleć, bo być może czasami dobrze zrobić coś tak zwyczajnie, dla zwykłej przyjemności i nie brać wszystkiego bardzo poważnie, nie analizować swoich sukcesów i porażek wychowawczych, nie porównywać się z innymi rodzicami, a swoich dzieci z innymi dziećmi, nie napinać się w stwierdzeniach ,,Moje dziecko nigdy…” lub ,,Moje dziecko zawsze…” albo ,,Czy to normalne, że moje dziecko…”. Dlatego zachęcam do obejrzenia jednego z moich ulubionych filmów ,,Królowie lata” w reżyserii Jordana Vogt – Robertsa. Według mnie piękna opowieść o dorastaniu, które rządzi się własnymi prawami i zasadami często poza kontrolą nas -Dorosłych.  Trójka chłopców postanawia zbuntować się przeciwko swoim rodzicom i ucieka do lasu, aby tam zbudować własny dom. Tutaj sami ustanawiają reguły swojej codzienności,  ryzykują nie przejmując się późniejszymi konsekwencjami. Jednak kto z nas nie ma za sobą podobnych przygód, marzeń i potrzeb, chwil buntu, którym przyświecała chęć zrobienia czegoś ciekawego, samodzielnie i bez niczyjej ingerencji, a zwłaszcza rodziców.  I właśnie o takich momentach opowiadają ,,Królowie lata.” Zwykła afirmacja życia, przyrody i świata przeplata się z prostą radością, poczuciem wolności i zaufaniem do samego siebie, nawet wtedy gdy inni wątpią…  Jednak okazuje się, że w miłości rodzicielskiej jest dużo przestrzeni na zrozumienie i akceptację, choć nie zawsze przychodzi to łatwo. Mimo tego chyba warto uwierzyć, iż nikt – nawet nasze dziecko nie robi pewnych rzeczy przeciwko nam ale robi je głównie dla siebie, z ważnych powodów, niekoniecznie złych intencji.  Jest coś jeszcze co szczególnie lubię w tym filmie-oglądając go tak mile wspominam swoje dzieciństwo i okres dojrzewania, które przepełnione były swobodną zabawą w lesie budując szałasy z grupą przyjaciół, robiąc fikołki na osiedlowych ławkach albo grając w podchody. To była nasza przestrzeń-czas i miejsce dzieci tak bardzo potrzebne w naszym dzieciństwie, po to abyśmy potrafili pielęgnować w sobie dziecko, kiedy dorośniemy.

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *